Jak ocenić inne religie z punktu widzenia biblijnego?

Jak ocenić inne religie z punktu widzenia biblijnego

Rocznik 2025 – 8, 12-12-2025

Rozpoczynając to krótkie rozważanie należy postawić właściwe założenie: tym, co jest w życiu ludzkim najważniejsze, to poznanie Boga. A kiedy mówimy o poznaniu Boga, to musimy rozumieć różnicę między poznaniem Boga, a poznaniem informacji o Nim. Łatwo zauważyć, że potężna przepaść dzieli poznanie Boga od faktu poznaniu wielu rzeczy dotyczących Go.

Poznanie Boga.

W świetle tekstu Ewangelii według Jana (17,3) życie wieczne jest opisane jako fakt poznania Boga w oparciu o relację intymną i osobistą: A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś. Ktoś, kto się zadowala czytaniem od czasu do czasu Słowa Bożego i pójściem w niedzielę do Kościoła (nierzadko okazjonalnie), nie może rozwinąć w sobie głębokiej społeczności z Bogiem. Będzie on tylko gromadził fakty dotyczące osoby Boga. Poznanie Boga jest czymś zupełnie odmiennym. To osobista relacja, która jest owocem procesu oddania się Bogu, jako osobie; przyjęciu daru łaski Jego miłości. Można zatem rozróżnić między dwoma rodzajami zachowań: poznaniem Boga, czyli zjawiskiem, które prowadzi do życia obfitującego, a poznaniem informacji/zdobyciem jakiejś wiedzy o Bogu, które jest zjawiskiem prowadzącym tylko do praktyki religijnej, zgodnie z „duchem religijnym”. 

„Duch religijny?

Czym jest taki „duch religijny”? To rodzaj tendencji ludzkiej w kwestii religii, polegający na pewnej naturalnej skłonności to tego co nadzwyczajne, nadnaturalne.

Wyraża się on zewnętrznie, w zachowaniu ludzkim, w trzech lub czterech punktach odniesienia:

– w wierności regułom zachowaniom duchowym (jakiejś formie życia duchowego),

– w posłuszeństwie jakimś prawom religijnym,

– w samodyscyplinie moralnej i

– w uczynkach  wyrównawczych (kompensujących ludzkie błędy, przewiny).

Osoba, poruszana takim duchem religijnym nie ma innego celu w życiu, jak stanie się lepszym (jakościowo). Samo w sobie w powierzchownej ocenie nie jest złe, ale w nieunikniony sposób koncentruje na sobie samym i zamyka do własnego świata (pełnego własnych wyobrażeń i ocen). Człowiek czerpie wtedy satysfakcję z sukcesu zdobywania pewnych zwycięstw o charakterze moralnym, które wytwarzają jego ogólne poczucie prawości, zadowolenia z bycia ciągle lepszym (zwłaszcza lepszym od innych). Człowiek religijny nie zna Boga, ale wie on wiele rzeczy o Bogu; dużo więcej niż szereg innych ludzi. Jego  sfera satysfakcji sytuuje się w poczuciu osobistej sprawiedliwości, którą nadają mu stopniowo nabywane – w jego własnej ocenie – cechy moralne.

To, co zostało wyżej opisane jako „duch religijny” jest wspólne wszystkim wielkim religiom świata, czy będziemy mówić islamie, buddyzmie czy hinduizmie. Poszukiwanie, tak jak wyżej opisanej i  rozumianej doskonałości, nabywanej przez wysiłki ludzkie, zajmuje ogromną przestrzeń tak naprawdę wszystkich religii. Wszystkie bez mała religie proponują człowiekowi środki, narzędzia, które pozwolą mu „wznieść się” do boga (bądź bogów). Ponieważ w głębi to właśnie określa pojęcie religii: poszukiwanie osiągnięcia Boga poprzez swoje własne ludzkie środki, poprzez własne, czasem z wysiłkiem wypracowywane narzędzia. To także postrzeganie siebie w specyficznej rywalizacji z innymi ludźmi (lub przeciw innym).

A chrześcijaństwo biblijne?

Chrześcijaństwo powinno się odznaczać w jakiś szczególny sposób od innych religii. I to dlatego, że natura objawienia biblijnego zdąża pod prąd tego, co jest niesione historią ludzkości. W chrześcijaństwie to nie człowiek stara się osiągnąć Boga, sam zbliżyć się  do Niego, ale to Bóg staje w swoim Synu pośród ludzi i zniża się do poziomu ludzkiego. Bóg sam przychodzi, aby wypełnić dzieło odkupienia, i który obdarza zbawieniem całkowicie i doskonale darmowym każdego, który uznaje siebie samego za grzesznika.

W tym tkwi różnica między innymi religiami a chrześcijaństwem takim, jakim go przedstawia Słowo Boże. To odwrócenie kierunku dążenia do budowania relacji z Bogiem (już nie moje wysiłki, ale przyjęcie dotykającej mnie miłości Bożej budują moją więź z Bogiem). To Bóg jedyny sam działa z łaski, czyli niezależnie od moich osobistych dyspozycji  lub ich braku. To dzięki Niemu, Bogu jedynemu i prawdziwemu tworzy się moja z Nim relacja, czyli moje prawdziwe poznanie go.

Uwaga końcowa.

Jest rzeczą oczywistą, że osoba żyjąca w głębokiej osobistej relacji z Bogiem, będzie z pasją i oddaniem zachowywała Jego Prawa, czyli będzie starała się żyć w sposób uczciwy, dobry, coraz lepszy. Ale wysiłki włożone w taki proces nie będą one dla niej tylko swoistą metodą samodoskonalenia, czy nabywania poczucia prawa osądzania innych. Osoba znająca Boga dzięki prawdziwej z Nim relacji, zbudowanej na wejściu Boga w życie ludzkie, a nie w oparciu o pewne fakty, o jakąś wiedzę o Nim, będzie przeniknięta poczuciem wdzięczności za otrzymaną tak niezasłużenie łaskę i będzie robiła wszystko co możliwe, aby ta łaska przeniknęła i przebudowała całe jej życie. Niby jest to tak podobne do ducha religijnego, ale jednocześnie tak głęboko od niego odmienne. Takie jest kryterium prawdziwej religii, w której centrum jest Słowo Pana i Jego miłość, a nie – nawet najbardziej wzniosłe – dążenia czysto ludzkie.

Pozostań na bieżąco

Pozostań na bieżąco z nowymi podcastami, wideo i plikami PDF. Otrzymuj comiesięczną aktualizację z nowymi materiałami.