Jak mogę sobie poradzić z uczuciem oddalenia od Boga?

Rocznik 2026 – 5, 24-4-2026

Poznania dobra i zła.

(21)  I uczynił Pan Bóg Adamowi i jego żonie odzienie ze skór, i przyodział ich. (22)  I rzekł Pan Bóg: Oto człowiek stał się taki jak my: zna dobro i zło. Byleby tylko nie wyciągnął teraz ręki swej i nie zerwał owocu także z drzewa życia, i nie zjadł, a potem żył na wieki! (23)  Odprawił go więc Pan Bóg z ogrodu Eden, aby uprawiał ziemię, z której został wzięty. (24)  I tak wygnał człowieka, a na wschód od ogrodu Eden umieścił cheruby i płomienisty miecz wirujący, aby strzegły drogi do drzewa życia (1 M/Rdz 3,21-23).

Zacytowany wyżej fragment biblijny ukazuje sytuację mężczyzny i jego żony, w której znaleźli się w relacji z Bogiem, postąpiwszy wbrew Jego nakazowi nie jedzenia owoców z drzewa poznania dobra i zła. Warto przyjrzeć się z uwagą postępowaniu Bożemu, ponieważ ukazuje ono schemat Jego działania w miłosierdziu wobec nieposłuszeństwa ludzkiego. Otóż, zanim pojawią się naturalne następstwa wynikające z decyzji ludzkiej (nie-Bożej; to człowiek sam dla siebie spowodował to, co nastąpi) pierwszą reakcją Boga jest troska o człowieka (troska o tego, który na tę troskę nie zasłużył). Bóg wie, że mające nastąpić wydalenie z ogrodu Eden, zerwanie dotychczasowej z Nim więzi, wystawi niejako człowieka na niekorzystne działanie warunków, przed których niszczącą siłą był dotąd chroniony.

Bóg nie działa od razu jak klasyczny aparat sprawiedliwości, stosując np. areszt prewencyjny, pozbawiając środków życiowych, ale zanim zostaną zaaplikowane sankcje – Bóg troszczy się o przestępcę. Niebywałe prawda? Owszem, dostęp do ogrodu Eden zostanie dla człowieka aktywnie zablokowany, ale człowiek wstępuje w tę nową rzeczywistość wyposażony przez Boga…

Miłość Boga

Co jest powodem przypomnienia tej niezwykłej, pełnej Boskiej miłości sceny z początków dziejów ludzkości? Ponieważ jest ona niezwykle konkretnym wskaźnikiem działania sprawiedliwości Bożej, okazującej się tak odmienną od tej, jaką bez mrugnięcia oka stosowaliby wobec siebie wzajemnie wszyscy ludzie. Sędzia troszczący się o podsądnego, prokurator o oskarżonego, system penitencjarny o skazanego…

Człowiek, który sam spowodował swoje oddalenie od Ojca i Stwórcy, i który powinien słusznie ponieść pełnię konsekwencji swojej niewierności, przez Boga jest nade wszystko doopiekowany, aby przeżył w niekorzystnych warunkach, które sam stworzył.

Kilkakrotne wspomnienie tego faktu jest (powinno być) niezwykle znaczące dla nas także dzisiaj, zwłaszcza dla tych, którzy z bardzo różnych powodów przeżywają ich poczucie oddalenia od Boga. Takie poczucie oddalenia może efektywnie pojawić się w człowieku, z różnych przyczyn. Mogą to być:

  • permanentne lekceważenie Boga i Jego przykazań,
  • życie w grzechu (różnego rodzaju),
  • brak modlitwy codziennej,
  • brak kontaktu ze Słowem Bożym, itp.

Wszystkie te tak podstawowe sprawy tworzą w nieunikniony sposób poczucie oddalenia człowieka od Boga. Niemniej, taka ocena sytuacji jest swoistą pułapką. Właśnie tego gest Bożej troski z ks. Rodzaju wskazuje wyraźnie, że Bóg jest gotów na przełamywanie skutków niewierności ludzkiej w każdej formie. Jeśli czytamy z uwagą zwłaszcza Stary Testament, pełen Bożych napomnień, czasem bardzo surowych i wydawałoby się nieodwołalnych, to najczęściej zaraz po nich obserwujemy swoistą „niekonsekwencję” Boga, w sposób stały zainteresowanego przywróceniem dobrej, ciepłej relacji ze swoimi dziećmi; relacji w posłuszeństwie Mu i korzystaniu z Jego błogosławieństw.

Przyjęcia tej niezasłużonej łaski

Pamietajmy, że tym, który będzie chciał podtrzymać to poczucie oddalenia człowieka od Boga, jego poczucie samotności, a czasem nawet beznadziei, jest Szatan. Ten, który swoją nienawiść do pełnego miłości Boga przelewa na człowieka, aby ten cierpiał.

Człowiek nie jest jednak sam w tym zagubieniu (choć wynikającym z jego własnej winy), ale Ojciec stawia przed nim swojego Syna, aby ten stał się ostatecznym dowodem, że Bóg nie chce nie tylko śmierci grzesznika, ale nawet nie chce, aby tylko cierpienie stało się udziałem jego życia.

Tak jak przygotowując ubrania dla dwojga wygnanych z ogrodu Eden, Bóg odziewa człowieka w zbroję Ducha Świętego, aby ten mógł sprostać temu, co wydaje się ponad jego siły: Przywdziejcie całą zbroję Bożą, abyście mogli ostać się przed zasadzkami diabelskimi (Ef 6,11).

Tak, jak wtedy, gdy z działając w swojej łaskawości Bóg wyposaża niewiernych rodziców rodzaju ludzkiego, tak i teraz Bóg, w swej przeogromnej łasce otwiera przed człowiekiem bramę do społeczności z Nim, Bogiem, i z innymi ludźmi.

Jest rzeczą zatem wysoce niewłaściwą poddawanie si tej szczególnej pokusie desperacji: Bóg mnie odrzuca, Bóg mnie nie kocha, pozostawia samego. Jest rzeczą natomiast konieczną swoisty heroizm przyjęcia tej niezasłużonej łaski od Tego, który jest miłością i miłosierdziem.

Pozostań na bieżąco

Pozostań na bieżąco z nowymi podcastami, wideo i plikami PDF. Otrzymuj comiesięczną aktualizację z nowymi materiałami.